Kilka zdań na temat bielizny podczas górskich wojarzy. O jakiejkolwiek części bielizny by nie mówić, jedno jest pewne: wszelkie stilony, sztuczne dodatki do bawełny absolutnie nie sprawdzają się w górskich warunkach. Sztuczne materiały może i cudownie zachowują się podczas normlnego nizinnego użytkowniaka jednak w górach po przepoceniu, przemoczeniu stają się szorstkie i ocierają ciało, stają się sztywniejsze ograniczając ruchy wspinacza.
W przypadku gdy nocujemy w schroniskach i nie mamy tak dobrego dostępu do pralek, suszarek, itd... obowiązkowo trzeba zabrać ze sobą dodatkowy zestaw bielizny, nawet podwójny. Nic tak dobrze nie poprawi nam nastroju jak po całodniowym wyjściu i prysznicu włożenie czegoś nie przepoconego na siebie.
Majtasy.
Oni: klasyczne głębokie slipy lub bokserki. Ściągacze i gumki muszą być ukryte w tunelkach, szerokie gumy doszyte od góry obcierają i mocno uciskają skórę, wolno schną po przepoceniu. Preforwane materiały: bawełna, bez sztucznych dodatków, Skoro majtasy z bawełny, to należy sprawdzić czy nić użyta do ich uszycia jest również bawełniana a nie np: stylonowa i drapiąca na zakończeniach szwów.
One: Bez udziwnień i koronkowych elementów, w sam raz będą głębokie bawełniane figi. Sprawa z gumami, szwami i materiałami tj. u części męskiej.
T-shirt
Najlepiej oczywiście bawełniany, można zakupić specjalny t-shirt, który naramienne szwy ma przeszunięte do tyłu. Jest to przydatne cecha w przypadku dźwigania plecka, szwy na środku mogą uciskać i obcierać skórę. Oczywiście wybór specjalistyczncyh t-shirt-ów, oddychajacych, itd... jest bogaty, lecz do górskich spacerów, wystarczy nam w zupełności bawełniany i cienki.
cdn...

Bielizna w górach 