Buty w góry
2009/07/02 10:12 Komentarze: 3
Buty mają przede wszystkim dobrze trzymać się terenu który udeptujemy, czyli skały. Górskie buty winny posiadać „gumową" grubą podeszwę z odpowiednim obieżnikowaniem. Absolutnie nie nadają się do wędrówek górskich buty sportowe typu „addidas" robione z materiałów „PCV"-podobnych które na mokrej skale ślizgają się niczym łyżwy po lodzie i bardzo szybko niszczą.
Owszem guma z adidaska na suchej skale trzyma się całkiem nieźle co może dać ułudę bezpieczeństwa ale tylko do momentu napotkania bardziej wilgotnych czy mokrych skał.
But w góry bezwzględnie musi chronić oprócz stopy również i kostkę, wszelkiego rodzaju pół-buty nie powinny być brane pod uwagę dla turysty górskiego jako medium transportu jego osoby i jego wora.
Buty muszą być wygodne dla właściciela. Nie istnieje tutaj opcja „Rozchodzenia" obuwia. Ze względu na swoją budowę buty trekkingowe niewiele się rozejdą, rozbiją i dopasują. Jeśli coś uwiera nas przy przymierzaniu buta w sklepie znaczy to, że nie jest on dla nas dobry bucik i nic tu nie pomoże. Jeśli sprzedawca przekonuje nas, że bucik się do nózi dostosuje: widać sam nie za bardzo zna się na rzeczy i pewnie będzie miał premię za wysprzedanie zalegających na półkach bubli. But górski z racji swojego przeznaczenia jest twardy i naprawdę mało rozciągliwy.
To prawda: dobre buty trekingowe nie są najtańsze dlatego czasem lepiej poszperać w szafie lub na strychu w poszukiwaniu starych „pionierek", „oficerek" czy butów roboczych (oczywiście z grubą podeszwą). Najprawdopodobniej wygrzebane na strychu stare skórzane buciory będą bardzo twarde ale kilka zabiegów pilęgnacyjno-adaptacyjnych sprawi że będą bardziej miękkie i nieprzemakalne. Takie obuwie odpowiednio dostosowane, zmiękczona skórka, dobrze zaimpregnowana, wymienione wkładki, sznurowadła będą lepsze od mięciutkich butów „trekingowych" ryneczkowych lub kupionych po okazyjnej cenie 99,99 zł.
Idąc do sklepu z obuwiem górskim należy pamiętać o założeniu takiego zestawu skarpet w którym będziemy chodzić po szlakach lub wziąć taki komplecik ze sobą do sklepu, naprawdę nie ma się czego wstydzić :) sprzedawca widząc, że nie ma do czynienia z zielonogłowym będzie ostrożniejszy w ewentualnym wciskaniu bubli, którego w sklepach jest od za trzaskania. Tylko wtedy uda się nam optymalnie dobrać obuwie pod względem rozmiaru. Jeszcze lepiej do sklepu udać się z kimś kto dobrze zna się rzeczy, początkującym wydeptywaczom górskich szlaków będzie trudno dobrać optymalne buty dla ich stóp i kieszeni. Trzeba się będzie też zdecydować, czy nasze wyprawy będą w większości wyprawami zimowym czy letnimi i uwzględnić to przy zakupie obuwie. W opcji zimowej mogą okazać się niezbędne mocowania na raki, poza tym buty na sezon zimowy są zazwyczaj bardziej „napakowane". Oczywiście porządnego buta nie kupimy w sklepie ogólno-bucianym czy z lekkim „zabarwieniem" sportowym. Po but trzeba się będzie pofatygować do specjalistycznego sklepu górskiego.
Warto zwrócić szczególną uwagę wkładkom znajdującym się w naszym górskim obuwiu. Ich wyjmowanie po każdej wycieczce, oczyszczanie, oddzielne suszenie przyśpieszy suszenie całego buta i wydłuży żywotność samego obuwia. Wkładki w warunkach górskich szybko niszczą się i wycierają dlatego trzeba je dość często wymieniać na nowe. Nie wymienianie wkładek powoduje szybsze zużywanie się obuwia, powstają przetarcia, ale tylko masochiści byliby w stanie wyjść w poprzecieranych wkładkach nasz dłuższą wycieczkę w góry - bąble gwarantowane. Najlepszymi wkładkami były i są wkładki filcowe, nie ma co pchać do naszego obuwia wkładek bazujących na tworzywach sztucznych, które pod wpływem „substancji toksycznych" czyli potu błyskawicznie rozpadają się oprócz tego pod wpływem wilgoci stop ślizga się po nich powodując niefajne otarcia i bąbelki.
Jeśli chodzi o substancje, które mogą przywrócić dawny blask starym oficerkom znalezionym w zakamarkach szafy trzeba wymienić: terpentynę (nacieranie butów aż do zmiękczenia), pasta wodoodporna (do impregnacji). Po tych zabiegach należałoby by jeszcze zrobić kilkanaście rundek w swoim miejscu zamieszkania aby przekonać się że buty nas nie trą lub na spodzie buta nie ma żadnych nierówności.
Przy zakupie nowego obuwia górskiego warto zapoznać się z takimi terminami jak Vibram czy gore-tex. I jedno drugie i drugie to nowoczesne materiały używane przy robieniu buta. Vibram to najczęściej używany rodzaj podeszwy do tego rodzaju obuwia, występuje w różnych odmianach i zastosowaniach. But przeznaczony w góry nie nadaje się do chodzenia po mieście, użyty do jego budowy wibram ściera się szybko na podłożu betonowym. Gore-tex to bardzo lekka i cienka membrana umieszczana pomiędzy materiałem zewnętrznym, a podszewką. Jest wodoodporna, wiatroszczelna i jednocześnie oddychająca. Woda nie przedostaje się przez mikroskopijne pory w membranie ponieważ są one 20 000 mniejsze niż kropla wody. Na każdym cm² mebrany jest 1,4 mld malutkich porów , które odpowiadają za odprowadzanie potu i nadmiaru ciepła. Są one 700 razy większe niż cząsteczki pary wodnej i dlatego wilgoć nie gromadzi się pod ubraniem, a skóra pozostaje sucha. Buty wyposażone w membranę są droższe i przeznaczone dla bardziej wymagających turystów.


Ile średnio wchodzi się na Rysy(najwyższy szczyt 2503m ?I prosiłabym też o adres e-mail założyciela tej strony,bo mam jeszcze kilka pytań, a to miejsce na
Autor: Tyna
Nocowalam tam trzy razy. Na plus: - atmosfera wieczornych rozmow, - mila, przyjazna obsluga. Minusy: - oplata za wrzatek, 1l 2zl:/, - wogole nie wyposazona kuchnia dla
Autor: Agnieszka
znaki turystyczne
Autor: agagor3
Kolory szlaków turystycznych nie oznaczają ich trudności. Medoda ich aznaczenia jest inna i dobrze opisana tutaj:
Autor: Cel
Dobra kurtka to pół sukcesu. Misiek nie lekceważ gór. Osobiście doznałem "zmarszczenia dupy", jak się pogubiłem w Karkonoszach. Była straszna mgła, a do tego w
Autor: Jacol