Wortal tatrzański - wTatry.com - Tatry,  Rysy, Opisy szlaków, Turystyka

Tatry Zachodnie jesienią.

Wyjazd z Krakowa w kierunku potrafi być naprawdę uciążliwy, ale tym razem obyło się bez denerwujących przestojów na Zakopiance. Po dwóch godzinach widziałam już ulubione Tatry w oddali. Noclegownia na Kasprusie u znajomych, którzy rozumieją, że jak trzaskam się od 4 rano to zobaczą mnie dopiero wieczorem i to późnym. Za chwilę już w swoich ulubionych butach w kierunku Chochołowskiej. Właściciel busa 3 razy się dopytywał czy aby na pewno tam chcę jechać. Oczywiście byliśmy(ja i Jolcia) jedynymi ludkami w busie, którzy chcieli się zapuszczać w tak nieznane i odludne tereny o tej porze roku. Na szlaku pusto! Jakież to cudowne uczucie - tylko cztery osoby i to te, z którymi się podróżowało.

W ramach oszczędności czasu i sił  podreptaliśmy wypożyczyć rowery. Klekoty (bo tak się powinny nazywać) nawet miały hamulce i w co drugim działały przerzutki więc nie było na co narzekać. Widoki były, humory też więc przygoda z górami rozpoczęła się dobrze. Podróz rowerowa jak wiadomo długa nie była bo to tylko 7,5km ale plecak na plecach robił swoje. Ciężko było - ale tu nam natura chciała bardzo pomóc - puściła troszkę wiatru (tylko czemu w oczy) i deszczu (no - ten przynajmniej z góry padał). Na szczęście nie trwało to długo i mieliśmy okazję wejść do schroniska suchą stopą. Gdyby to było lato pewnie rzucilibyśmy się jeszcze choćby na Grzesia, ale cóz...ciemno się już robiło i więc pozostało ustalenie trasy na niedzielę.

 

Plany były ambitne. Wstałyśmy wcześnie i bez większych trudności - zmiana czasu nam sprzyjała. Kierunek na dziś - Grześ. Dotarłyśmy na szczyt w słońcu, przy niewielkim wietrze. Po naszej stronie piękne widoki - bez chmurek, po słowackiej cudowne morze bardzo niskich chmur. Z daleka widać tylko wyłaniające się szczyty jak wyspy na oceanie.  Na szczycie jeden ludek oprócz nas. I to by było na tyle jeśli chodzi o cudowne widoki tego dnia... Zejście z stronę Rakonia jeszcze w słońcu. Potem - no cóż - widocznie słońce miało już fajrant i zostaliśmy otoczeni chmurami. Niezbyt nachalnie przykrywały niebo aż do czasu zejścia z Rakonia.

 

Nagle pojawił się silny wiatr, deszczyk przmienił się w ulewę z wiatrem. Przy skrzyżowaniu szlaków niebieskiego i zielonego pierwsza większa grupka osób - Węgrzy chyba. Poprzedniego dnia długo balowali w schronisku i byli tak samo głośni jak w górach. Minęliśmy ich - w deszczu i przy wtórze wyjącego wiatru wdrapaliśmy się na Wołowiec. Tam mały odpoczynek, jedzonko, herbatka i zmiana planów. Od słowackiej strony przewalała się w naszą stronę mgła w tempie zastraszającym.

 

Współtowarzysze po krótkim zastanowieniu stwierdzili, że nie idą dalej choć w planach było jeszcze sporo punktów do zdobycia. Patrząc na to co się dzieje, osłaniając twarz przed deszczem i wichrem nie miałam zbytniej chęci protestować i zarządziliśmy odwrót. To co widziałam później utwierdziło mnie w przekonaniu, że to był dobry pomysł. Grzecznie zeszliśmy z Wołowca i zielonym szlakiem po arcyśliskich kamyczkach w dół przez Wyżnią Polanę Chochołowską. Za nami pozostała mgła gęsta i szara jak dym, z deszczem i wichrem na szczytach. Przed nami były mokre kamienie, na których kijki pomagały utrzymac równowagę. A potem las i błoto, dużo błota.
Wieczór w schronisku i ciepły posiłek poprarwił nam humory.





Komentarze do "Tatry Zachodnie jesienią."

Artykuł: Tatry Zachodnie jesienią. nie był jeszcze komentowany.

Twój głos w dyskusji





Token




Dodając komentarz akceptujesz regulamin naszego serwisu dotyczący zamieszczania treści przez użytkowników. Wortal wTatry.com nie odpowiada za treści umieszczane w komentarzach przez użytkowników.


  • Cykl spotkań z filmem górskim Cykl spotkań z filmem górskim W zakopiańskim Hotelu Murowanica swoją działalność rozpoczęła pierwsza pod Tatrami kinokawiarnia. Przy współudziale i pomocy Speleoklubu Tatrzańskiego inauguracją działalności był pokaz filmów górskich, który jednocześnie otworzył
  • 6 Spotkania z Filmem Górskim 6 Spotkania z Filmem Górskim Od 9 do 12 września br. odbędą się co roczne i już szóste Spotkania z Filmem Górskim w Zakopanem. Jak zawsze będzie szansa na obejrzenie filmów konkursowych, archiwalnych i filmów kultowych już dokumentów filmowych o Tatrach. Oczywiście

 Strona główna  |  Kontakt  |  Reklama  |  Polityka prywatności  |  Podziękowania  |  Mapa strony  |  RSS  |  Dj na wesele