Szlak na Giewont
2010/10/13 07:37 Komentarze: 0
Na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego dostajemy się idąc ulicą Strążyską (w Zakopanem oczywiście), płacimy grzecznie za wejście na teren parku i podążamy szlakiem czerwonym. Wycieczka zalesionym szlakiem to spokojny spacerek z płynącym obok Potokiem Strążyskim. Sama Dolina ma niewielką powierzchnię 4 km2 i biegnie aż pod północną scianą Giewontu. Po drodze będziemy mijać Samkową Czubę(1189) i skałki: Skała Jelinka, Kierniczka, Koń, Kapelusze.
Po 35 minutach docieramy do Polany Strążyskiej. Znajdziemy tutaj 2 budynki. kiedyś leśniczówka, dziś miejsce gdzie można uraczyć się wszelkim dobrem jak na Tatry nie tak drogim. Niżej pozostałość po dawnym centrum gospodarczym doliny, kilku szopach i szałasach (rok 1960) - dziś szopy zostały dwie, dość malowniczo prezentujące się na tle wysokiego szczawiu alpejskiego i pokrzyw. W dollnej części duży głaz pieszczotliwie przez turystów ochrzczony - Sfinksem.
Wędrując dalej szlakiem czerwonym, który łączy się tutaj z czarnym(Ścieżka nad Reglami) skręcamy na zachód w małą Dolinę Grzybowiecką, mijając osobliwe skałki, zazwyczaj przykryte jednak lasem: Kapleusze, Czarną Turnię.
Po około 40 minutach docieramy do Przełęczy w Grzybowcu(1311). Latem duże natężenie ruchu turystycznego i niedźwiedzi :). Dalej szlak skręca na południe i wznosi dość stromo na ścianę Grzybowca(1417). W porównaniu do już przebytej drogi tutaj zaczynają się zdecydowane większe trudności i warto zachować ostrożność. Ze szczytu Grzybowca ciekawie wyglądają Czerwone Wierchy i Giewont - warto pstyknąć fotkę :)
Idąc dalej wychodzimy z lasu i pasie kosodrzewin wchodzimy na ścianę Małego Giewontu(1728). Ścieżka prowadzi dalej przez tzw skalne żeberko gdzie napotkamy kilka większych utrudnień. Po około 75 minutach licząc od Doliny Grzybowieckiej docieramy do Wyżniej Przełęczy Kondrackiej (1765). Stąd możemy podziwiać już piękne widoki na Tatry Wysokie, Dolinę Kondratową, Dolinę Bystrą i Doliną Małej Łąki. Przełęcz jest miejscem odpoczynku dla wielu wycieczek więc często jest tutaj ludniej niż na stacji PKP w Zakopanem.
Dalej wędrujemy szlakiem niebieskim. Jest tutaj moment z udogodnieniami w postaci łańcuchów ale nie powinien on sprawiać większych trudności. Po 15-20 minutach docieramy nasz szczyt Giewont(1895). Latem zdarzają się porażenia piorunem ze względu na obecność stalowego krzyża :)




Poprawcie to żenujące zdjęcie schroniska (powyżej), bo pokazuje lustrzane odbicie rzeczywistości - wszak głaz leży po lewej stronie od wejścia :D
Autor: Tadzik
A pewnie skoro tylko zjechali dupami na dół to powinni płacić
Autor: Leo
W tym roku niestety nie udało mi się być a z tego co widze było bardzo ciekawie. Tatry jednak już mnie ściągają bo już za tydzień na szlak ! xD
Autor: Tomasz
Bardzo fajny klimat festiwalu i atmosfera jak w schronach z roku na rok jest ciekawiej, podobało mi się.
Autor: ania
Ciekawe jak gorale w kierpcach chodzili po gorach? Ani podeszwy gumowej takie cudo nie ma ani usztywnionej kostki.
Autor: sjd