Wortal tatrzański - wTatry.com - Tatry,  Rysy, Opisy szlaków, Turystyka

Posiad pod Ciemniakiem

Śniadanie przed schroniskiem ornaczańskim dojadłem pośpiesznie. Meteo zapowiadało na popołudnie opady deszczu, a mnie czekała daleka droga pod ciężkim plecakiem. Starą leśna drogą wolno podchodziłem pod Tomanową. Mocno starte bieżniki pionierek kiepsko trzymał się rozmoczonej ziemi. Skórzane pasy plecaka ostro wgniatały się w ramiona. Nawet podłożenie pod nie dwóch małych ręczników niewiele pomagało. To właśnie wtedy postanowiłem, że na kolejny wyjazd kupię sobie plecak ze stelażem i szerokimi miękkimi pasami.„Ciężki plecak, los garbatyW czoła pocie dźwigasz klnąc,A w plecaku jakieś graty,Trochę żarcia no i koc.Widzisz głupi jak to jest,Tyle drogi w taki deszcz”  

Zawieszony wysoko nad Wąwozem Kraków długo wpatrywałem się w szary monument Kominiarskiego. Mimo rosnącego zachmurzenia, jakoś odeszła mi ochota do forsownego marszu. Kilka spraw zostało na nizinach. Trzeba było coś z nimi zrobić.
Tu, na górskim szlaku nie było pośpiechu. Od kilku już dni chodziłem z pozoru beztrosko. Nadszedł taki moment, że zupełnie wyciszony i uwolniony od codziennej nerwowości, mogłem się spokojnie zastanowić.
To przytrafia mi się w górach za każdym razem. Po kilku dniach ostrego chodzenia przychodzi pora na spokojne podsumowanie nizinnej codzienności. Jakbym widział siebie z boku. Sprawy pozornie tracą wymiar osobisty. Zaczynam wtedy oceniać siebie jak zupełnie inną osobę. Bez samolubnego usprawiedliwiania wątpliwych posunięć i postaw. Nie wszystkie wnioski bywają budujące.


Kawałek dalej za szczytem w wąskiej rozpadlince siedziała grupka młodych ludzi. Odpoczywali. Byli w wieku okołomaturalnym. Wesoło rozmawiali z wyraźnie krakowskim przyśpieszaniem końcówek zdań. Małe plecaki wskazywały na jednodniową eskapadę. Pogodnie odpowiedzieli na pozdrowienie. Przysiadłem się do nich. Wyciągnąłem kanapki i termos. Ogrom mojego wora wyraźnie budził ich szacunek. Każdy z nich przyszedł tu ze swoim małym bagażem i pewnie po drodze też mocno narzekał na jego ciężar. Każda Golgota ma swoją osobistą gorycz.
-Za jakie grzechy dają taką pokutę? – przekornie zagadnęła późna nastolatka z figlarnym błyskiem w oku.
-Za własne – odpowiedziałem z wyraźnym zainteresowaniem głębią tego błysku.
Wyobrażając sobie atrakcyjność moich przewinień w aspekcie ogromu pokuty bractwo skwitowało to śmiechem i zajęli się przerwana rozmową.

Na takich górskich posiadach natychmiast wszyscy są ze sobą na ty i to bez względy na olbrzymią czasem różnicę wieku. To, że rozmiłowani w górach pochodzą w prostej linii od tej samej pramałpy, jest dla nich oczywiste. Młodzieżowe towarzystwo wyraźnie jednak unikało „tykania” swojego mentora.

-Niekoniecznie. Same góry jeszcze niczego nie rozwiązują.

-Piękna jest ta twoja świątynia ... być może modlisz się lepiej niż każdy z nas – zakończył.

-Może ... -tylko tyle zdołałem wydukać.
Starszy pan wiedział, że pokonał mnie w kilku słowach, ale na jego twarzy nie było cienia tryumfu. Rozmowy potoczyły się dalej.
Posiedziałem z nimi jeszcze przez jakiś czas, spakowałem się i poszedłem dalej. Pożegnaliśmy się ze szczerymi uśmiechami. Na Kondratową dotarłem wieczorem w siąpiącym deszczu.
Tak zapamiętałem to spotkanie.

Wiele lat później rozpoznałem w telewizorze charakterystyczną twarz i celowe, dla uproszczenia omawianych spraw użycie zakopiańskiej gwary przez starszego pana – Józef Tischner - wtedy był już profesorem.

W ciągu tych trzydziestu z górą lat nie znalazłem dobrych argumentów, by móc kontynuować tamtą rozmowę i bronić wtedy postawionej tezy. Zresztą od dawna już wiem, że takich argumentów po prostu... nie ma!
Ani dzisiaj, ani jutro ... nigdy już żadnej innej rozmowy z księdzem profesorem kontynuować się nie da. A szkoda. Do bólu!

Pisane w nocy po telewizyjnej informacji o śmierci księdza profesora Józefa Tischnera.

Autor: Zygmunt Skibicki.




  • Cykl spotkań z filmem górskim Cykl spotkań z filmem górskim W zakopiańskim Hotelu Murowanica swoją działalność rozpoczęła pierwsza pod Tatrami kinokawiarnia. Przy współudziale i pomocy Speleoklubu Tatrzańskiego inauguracją działalności był pokaz filmów górskich, który jednocześnie otworzył
  • 6 Spotkania z Filmem Górskim 6 Spotkania z Filmem Górskim Od 9 do 12 września br. odbędą się co roczne i już szóste Spotkania z Filmem Górskim w Zakopanem. Jak zawsze będzie szansa na obejrzenie filmów konkursowych, archiwalnych i filmów kultowych już dokumentów filmowych o Tatrach. Oczywiście

 Strona główna  |  Kontakt  |  Reklama  |  Polityka prywatności  |  Podziękowania  |  Mapa strony  |  RSS  |  Dj na wesele  | Katalog stron